Google poinformował swoich partnerów Hotel Center, że od 8 września 2026 r. moduł kwater wakacyjnych (vacation rentals) przestaje być widoczny w wynikach wyszukiwania Google dla użytkowników w krajach Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG).
Co się zmienia
Zmiana dotyczy wyłącznie wyszukiwarki Google w EOG i jest kolejnym krokiem w ramach dostosowywania usług Google do wymogów aktu o rynkach cyfrowych (DMA). Google wskazuje, że w obecnym kształcie regulacyjnym nie może dalej wyświetlać tego modułu w tym regionie i zapowiada, że funkcja może w przyszłości powrócić bez podania konkretnego terminu. To nie jest odosobniony przypadek. Od 2024 r. Google systematycznie ogranicza lub usuwa z wyników wyszukiwania w Europie funkcje związane z podróżami, dotknęło to już m.in. wyświetlania informacji o lotach oraz elementów wyszukiwania hoteli (mapy, wyniki pod mapą) w wybranych krajach UE. Zmiana kwater wakacyjnych wpisuje się w ten sam trend.
Czego zmiana nie dotyczy
- Google Mapy oraz strona google.com/hotels nadal będą wyświetlać informacje o kwaterach wakacyjnych — zmiana obejmuje tylko klasyczną wyszukiwarkę (SERP).
- Zmiana dotyczy wyłącznie użytkowników łączących się z adresów IP w EOG. Użytkownicy spoza tego regionu nie odczują żadnej różnicy.
Co to oznacza dla partnerów przesyłających dane o obiektach
Zgodnie z komunikatem Google:
- Nie trzeba podejmować żadnych działań. Pliki danych o kwaterach wakacyjnych można przesyłać dalej bez zmian. Dane te będą nadal wykorzystywane do wyświetlania informacji użytkownikom spoza EOG oraz poza samą wyszukiwarką (Mapy, google.com/hotels).
- W praktyce oznacza to spadek widoczności ofert kwater wakacyjnych dla użytkowników z Polski i pozostałych krajów UE/EOG w standardowych wynikach wyszukiwania Google, a ruch z tego kanału może się zmniejszyć.
Rekomendacja
Partnerom, którzy dotąd polegali na widoczności w module kwater wakacyjnych jako istotnym źródle ruchu z rynków europejskich, warto zwrócić większą uwagę na alternatywne kanały dotarcia do klienta z EOG oraz bezpośredni ruch na własną stronę.
Będziemy monitorować rozwój sytuacji i informować o ewentualnym przywróceniu funkcji przez Google.